„Piękny jest ten świat” – wernisaż wystawy Piotra Saula w HUCIE Wrocław
Są takie wieczory, które przypominają, dlaczego sztuka ma sens. Nie tylko dlatego, że pozwala zatrzymać się na chwilę przed obrazem, ale przede wszystkim dlatego, że potrafi połączyć ludzi. Takim wydarzeniem był wernisaż wystawy „Piękny jest ten świat” dr. Piotra Saula, który mieliśmy przyjemność organizować jako Galeria DNA wspólnie z HUTĄ Wrocław.24 czerwca przestrzeń HUTY wypełniła się rozmowami, emocjami i kolorem. Goście przybyli nie tylko po to, by zobaczyć najnowsze prace jednego z najbardziej charakterystycznych wrocławskich artystów, ale również po to, by wspólnie doświadczyć historii opowiedzianej językiem malarstwa. Od pierwszych chwil czuć było, że będzie to coś więcej niż otwarcie wystawy – będzie to spotkanie ludzi, których łączy ciekawość, wrażliwość i miłość do sztuki.
Sztuka, która nie chce być cicha
Twórczość Piotra Saula trudno zamknąć w jednej definicji. Jest malarzem, grafikiem, wykładowcą Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, ale jednocześnie od lat pozostaje wierny kulturze hip-hopu i street artowi. To właśnie tam nauczył się, że obraz powinien rozmawiać z odbiorcą. Jak sam mówi, graffiti nie jest dla niego jedynie estetyką.To przede wszystkim język komunikacji. Farba w sprayu, markery akrylowe, energia ulicy i doświadczenia zdobyte podczas wspólnego malowania murali do dziś są obecne w jego obrazach. Z tą różnicą, że dziś zamiast betonowych ścian wybiera płótno. Graffiti żyje chwilą – może zniknąć następnego dnia, zostać zamalowane lub usunięte. Obraz pozwala zatrzymać emocje i historię na lata.Ta uliczna bezpośredniość wciąż jednak jest obecna w jego malarstwie. Tak jak mural potrafi zaskoczyć przypadkowego przechodnia, tak obrazy Piotra Saula nie pozwalają przejść obok siebie obojętnie. Zmuszają do reakcji, do rozmowy, do zatrzymania się na dłużej.
Kolor jako sposób na oswojenie świata
Podczas jednej z naszych rozmów Piotr powiedział coś, co wyjątkowo mocno wybrzmiało również podczas tej wystawy.
„Graffiti koloruje i humanizuje rzeczywistość. Dzięki temu nie ma aż tyle szarzyzny i smutku, tylko pojawiają się przekazy.”
Patrząc na cykl „Piękny jest ten świat”, trudno oprzeć się wrażeniu, że dokładnie taka idea przyświeca również jego malarstwu.Intensywne kolory nie są dekoracją. Są emocją. Fantastyczne postacie nie uciekają od rzeczywistości. Pomagają ją zrozumieć. Surrealistyczne przestrzenie nie odrywają nas od codzienności. Pozwalają spojrzeć na nią z innej perspektywy. To sztuka, która nie ucieka od świata, ale próbuje go oswoić.
Wejść do środka obrazu
Piotr Saul od kilku lat rozwija również swoją działalność naukową na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W pracy doktorskiej poświęconej malarstwu inspirowanemu rzeczywistością wirtualną badał relacje między obrazem a przestrzenią.Nie interesuje go obraz jako zamknięty prostokąt zawieszony na ścianie.Interesuje go doświadczenie.Jak sam podkreśla, chciałby, aby widz nie patrzył na obraz z dystansu, lecz miał poczucie wejścia do jego wnętrza. Aby choć na chwilę stał się częścią wykreowanego świata.To podejście doskonale widać również w jego współczesnym malarstwie. Obrazy nie kończą się na ramie – zapraszają do środka, uruchamiają wyobraźnię i prowokują do własnych interpretacji.
„Związek doskonały” - obraz, od którego wszystko się zaczyna
Centralnym punktem wystawy stało się monumentalne płótno „Związek doskonały”, wokół którego zbudowana została narracja całej ekspozycji.
Pewna siebie kobieta i potężna puma wspólnie przemierzają fantastyczny świat. Nie są przeciwnikami. Nie walczą o dominację.
Są partnerami.
Puma symbolizuje siłę, instynkt i opiekuńczość.Kobieta - niezależność, sprawczość i odwagę.Ich relacja opiera się na wzajemnym zaufaniu i przekonaniu, że razem można więcej.To niezwykle aktualna opowieść o świecie, w którym największą wartością staje się partnerstwo i jakość relacji.
Być może właśnie dlatego tak wielu gości wracało do tego obrazu kilkukrotnie, za każdym razem odkrywając w nim nowe znaczenia.
Wieczór, który należał do “relacji”
Od pierwszych minut było wiadomo, że to nie będzie zwykły wernisaż.Przestrzeń HUTY Wrocław szybko wypełniła się gośćmi. Jedni od razu kierowali się w stronę obrazów, inni rozpoczynali rozmowy z artystą, a wielu wracało do wybranych prac po kilka razy. To zawsze jest dla nas najlepszy znak - kiedy wystawa nie kończy się na pierwszym spojrzeniu.Piotr Saul niemal przez cały wieczór otoczony był odwiedzającymi. Chętnie opowiadał o swoich inspiracjach, procesie twórczym i historiach ukrytych w obrazach. Nie zabrakło wspólnych zdjęć, autografów i indywidualnych rozmów, które często trwały znacznie dłużej niż planowano. To właśnie takie spotkania sprawiają, że sztuka przestaje być anonimowa, a między artystą i odbiorcą tworzy się prawdziwa relacja.Nie zabrakło również wyjątkowych niespodzianek przygotowanych przez samego Piotra. Wśród uczestników rozlosowane zostały kolekcjonerskie nagrody takie jak autorska koszulka, album oraz oryginalny obraz artysty, które wywołały ogromne emocje i stały się pięknym zwieńczeniem wieczoru.Dużym zainteresowaniem cieszył się premierowy, kolekcjonerski album poświęcony twórczości Piotra Saula. Publikacja, zawierająca wybór prac i opowieść o jego artystycznej drodze, jest dostępna także w sklepie Galerii DNA i stanowi wyjątkową propozycję dla kolekcjonerów oraz wszystkich osób, które chcą lepiej poznać świat i historię twórczości artysty.Tak właśnie wyobrażamy sobie wydarzenia organizowane przez Galerię DNA. Nie jako formalne otwarcia wystaw, ale jako przestrzeń spotkań, rozmów i autentycznych emocji.
Piękno jako zadanie artysty
W jednej z rozmów Piotr powiedział zdanie, które naszym zdaniem najlepiej podsumowuje zarówno tę wystawę, jak i całą jego twórczość:
„Największym moim zadaniem jako artysty jest uchwycenie piękna. Chcę, żeby moja sztuka dawała innym radość.”
I właśnie taka była wystawa „Piękny jest ten świat”.Nie próbowała udawać, że świat jest idealny. Przypominała natomiast, że piękno wciąż można odnaleźć w drugim człowieku, w relacjach, w kolorze, w rozmowie i w sztuce.
Dziękujemy za wspólny wieczór
Organizując kolejne wystawy, zawsze powtarzamy, że najpiękniejszym momentem nie jest symboliczne otwarcie ekspozycji ani pierwszy sprzedany obraz.
Najpiękniejszy moment przychodzi wtedy, gdy widzimy ludzi stojących przed pracami, dyskutujących, uśmiechających się i wracających do tych samych obrazów po raz kolejny.Właśnie taki był wieczór z Piotrem Saulem.
Dziękujemy wszystkim gościom za obecność, rozmowy i stworzenie wyjątkowej atmosfery.
Dziękujemy HUCIE Wrocław za zaufanie i wspólną organizację wydarzenia, a przede wszystkim dziękujemy Piotrowi Saulowi za kolejną inspirującą współpracę, za otwartość i za przypomnienie nam, że sztuka może być początkiem pięknych spotkań.
Bo właśnie wtedy, kiedy obrazy zaczynają prowadzić rozmowę z ludźmi najłatwiej uwierzyć, że mimo wszystkich wyzwań naprawdę piękny jest ten świat.










